Nie jest łatwo być i Koreańczykiem i Niemcem. Nie można np zostać weterynarzem, bo jak wiadomo Koreańczycy jedzą psy, opowiada Martin Hyun. Syn koreańskich emigrantów zarobkowych i politolog opowiada w swojej, przepełnionej humorem i ironią książce "Ohne Fleiss kein Reis – wie ich ein guter Deutscher wurde", jakie przeszkody musiał pokonać, aby poczuć się w kraju swojego urodzenia naprawdę w domu.