+++ Blachotwóca +++ Szkoła o wzorcowym charakterze +++ Praca historyka w terenie +++ Szczecińska komórka +++
Blachotwóca
Jego nagrodzony taboret nazywa się „plopp“ i stoi w Centre Pompidou w Paryżu. Oskar Zięta otrzymał już wiele nagród, jednak nie nazywa siebie artystą. Swoimi meblami z blachy chce pokazać jakie możliwości otwierają nowe technologie: pompując cieńkie blachy tworzy obiekty o olbrzymiej wytrzymałości. Ich zastosowanie widzi w przemyśle samochodowym, kopalniach – i w kosmosie!
Szkoła o wzorcowym charakterze
To, co te dzieci codziennie z siebie dają, jest ciężką pracą. Ale robią to chętnie. Uczniowie Szkoły Podstawowej im. Carla Bolle, którzy chodzą na lekcje intensywnej nauki języka niemieckiego, muszą po 9 miesiącach znaćgo na tyle dobrze, by zacząć naukę z rówieśnikami. Większość z nich dopiero niedawno przybyła do Berlina z Bułgarii, Rumunii, Serbii lub Kosowa. Ledwo mówią po niemiecku, a wielu z nich nie umie ani pisać ani czytać także we własnym języku. Na sukces pracuje zaangażowany zespół złożony z nauczycieli, wychowawców, pracowników socjalnych i opiekunów romskich.
Praca historyka w terenie
"Już jest od dawna za pięć dwunasta! Już niedługo świadkowie nie opowiedzą o swoich przeżyciach", mówią Chris Humbs i Jakub Sawicki. Razem założyli stowarzyszenie i organizują wystawy o robotnikach przymusowych w niemieckich regionach wiejskich. Polsko-niemiecki zespół szpera w archiwach, zbiera pieniądze i namawia miejscowych do współpracy. Jest to pracy syzyfowa, często stoją przed zamkniętymi drzwiami. Ale obydwoje nie dają spokoju. Towarzyszyliśmy im w trakcie pracy w Brandenburgii.
Szczecińska komórka
Nasze dwie MetroPolki wiedzą dlaczego w Berlinie nadal nie ma nowego lotniska. Jak zwykle Polacy są temu winni. Uwaga satyra!